Jak często zdarza Ci się nie mieć świadomości, że pod tym co mówisz lub czynisz kryje się strach?
Wplotę dziś w pewną historię kilka słów o palcach w Jin Shin Jyutsu, bo zrozumienie głębi, które one niosą, może i Tobie dać pewne rozpoznanie. I może nigdy już nie pomyślisz, że to mało znacząca część praktyki i drogi do zrozumienia siebie. ![]()
Dziś podczas spaceru z psem wydarzyło się coś, czym chcę się z Tobą podzielić.
Mam szczęście mieszkać kilka kroków od dużego lasu i korzystamy, kiedy tylko możemy.
Spotkałam sąsiada. Nasze psy chętnie bawią się ze sobą, więc poszliśmy kawałek razem.
Rozmowa zeszła na sytuację geopolityczną. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale bardzo możliwe, że bywasz aktualnie świadkiem lub uczestnikiem podobnych rozmów.
Minęło kilka minut, on mówił coraz głośniej, a ja wyczuwałam coraz więcej emocji.
W pewnym momencie będąc obecną, słuchając go uważnie, czułam jak spada mi nastrój i zaczynam czuć lęk.
W pewnym momencie zapytałam wprost „Boisz się?”.
Odpowiedział „Ja? Nie, nie boję się. Tylko opowiadam…”
I wiesz, nie uwierzyłam mu. Czułam inaczej.
Piszę o tym, bo jest to dość typowy mechanizm obronny chroniący przed czuciem i znam go od podszewki u siebie.
W tym kontekście nie mogę nie myśleć o przesłaniu, jakie niesie ze sobą mały palec.


I przyznam, że dużo czasu i praktyki Jin Shin Jyutsu zajęło mi zrozumienie tego i jaki ma to wpływ na moje życie.
Spoglądając na grafikę, którą dzielę się dość często w kontekście nastawień jakie możemy harmonizować poprzez trzymanie wybranego palca jednej dłoni palcami drugiej, zwróć uwagę właśnie na mały palec.
Pojawia się tam słowo „udawanie”.
Zdarza się, że pojawiają się pytania, o co dokładnie tutaj chodzi, bo nie dla każdego bywa to jasne.
Pół biedy udawać przed innymi, ale obok stoi też udawanie przed sobą.
I to jest już trudniejszy moment, bo to oznacza duże odcięcie od siebie.
Mały palec związany jest między innymi z sercem, jelitem cienkim a także układem kostnym.
I gdy tak się wydarzy, że ukrywamy przed sobą czucie trudnych emocji, gdy jest to zepchnięte bardzo głęboko w podświadomość, niemal do szpiku kostnego, gdy „na zewnątrz jest uśmiech, ale w środku płacz”, ciało może zacząć mówić za nas.
I to zrozumienie siebie plus proste narzędzia jakie mamy do dyspozycji w postaci palców, to zdecydowanie nasz skarb, bo prowadzi przez wewnętrzne zakamarki i pomaga siebie zrozumieć, a dzięki temu możemy sobie też zacząć pomagać.
„Now Know Myself”, jedno z głównych przesłań tej sztuki, staje się wtedy realną drogą do pomagania sobie.
Jeśli dotrwałaś/eś do końca, gratuluję.
Życzę Ci bycia emocjonalnie online jak najczęściej, niekoniecznie tylko w nowoczesnym znaczeniu. 💗
Renata
